"Patologia i kolesiostwo". Zajączkowska-Hernik dostała odpowiedź z NIK
Deputowana do Parlamentu Europejskiego poinformowała o sprawie w mediach społecznościowych. "Nieco ponad miesiąc temu informowałam Was o mojej interwencji i formalnym wniosku do Najwyższej Izby Kontroli w sprawie realizacji inwestycji w pawilon parkowy Okrąglak na Placu Grunwaldzkim w Gliwicach. Przypomnijmy: prezydentem miasta jest tam Katarzyna Kuczyńska-Budka, prywatnie żona byłego szefa Platformy Obywatelskiej Borysa Budki" – napisała w środę Zajączkowska-Hernik na portalu X.
Zajączkowska-Hernik: Aferą zajęła się prokuratura, władze miasta ukrywały ekspertyzę
Jak zauważyła europosłanka Konfederacji, "mieszkańcy i radni alarmowali o gigantycznych nieprawidłowościach".
" – 3,5 miliona złotych z kieszeni podatników poszło na inwestycję, którą wg doniesień odbierano celowo bez udziału radnych z uwagi na ogromne wątpliwości dotyczące jakości materiałów i konstrukcji dachu.
– Aferą zajęła się prokuratura i nadzór budowlany, a władze miasta ukrywały przed mieszkańcami kluczową ekspertyzę techniczną!" – czytamy we wpisie deputowanej do PE.
Ewa Zajączkowska-Hernik podkreśliła, że "w reakcji na te skandaliczne doniesienia" złożyła "wniosek do NIK o przeprowadzenie kontroli doraźnej w Urzędzie Miasta Gliwice oraz Miejskim Zarządzie Usług Komunalnych". Europosłanka właśnie otrzymała odpowiedź.
Europosłanka Konfederacji: Nie odpuścimy tej sprawy
Jak podkreśliła polityk Konfederacji, NIK reaguje na "zawiadomienie w sprawie skandalu władz KO w Gliwicach". "Urzędnicy KO myśleli, że sprawę wydania milionów złotych na kontrowersyjną inwestycję uda się zamieść pod dywan? Nic z tego!" – dodała.
Zajączkowska-Hernik zwróciła uwagę, że NIK potwierdza, iż obszar wydatkowania środków publicznych przez samorządy – w tym wprost Urząd Miasta Gliwice – znajduje się w stałym zainteresowaniu Izby. "Co najważniejsze: przekazane przeze mnie materiały i dowody dotyczące Gliwic zostały oficjalnie włączone do bazy wiedzy NIK i posłużą jako podstawa do doboru tematów oraz podmiotów przy kolejnych kontrolach inwestycji samorządowych!" – zaznaczyła.
"Nie odpuścimy tej sprawy. Ludzie KO przyzwyczaili się, że w samorządach mogą traktować publiczne pieniądze jak prywatny folwark, ukrywać ekspertyzy przed mieszkańcami i bezkarnie marnotrawić miliony" – napisała deputowana do PE. "Każda złotówka z Państwa podatków musi być oglądana dwa razy przed wydaniem, a wszelkie próby ukrywania prawdy przed obywatelami będą przez nas natychmiast prześwietlane i zgłaszane do odpowiednich służb" – dodała.
Jak czytamy we wpisie Zajączkowskiej-Hernik: "Będziemy pilnować działań NIK i patrzeć władzom Gliwic na ręce do samego końca! Patologia i kolesiostwo w samorządach muszą zostać wypalone gorącym żelazem".
"Jeśli uważacie, że samorządowcy z KO muszą odpowiadać za każdą wydaną złotówkę, podajcie dalej!" – dodała europosłanka Konfederacji.